piątek, 5 lutego 2016

ROZDZIAŁ 3 - NIEZAPOMNIANA WYCIECZKA

- Cleo, a może byś chciała iść ze mną do kina i na kolację?

- Yyy...yyy... Co ty taki bezpośredni ? 

-A to źle ? - zrobił minę pedzia.

Ja śmiałam się jak debilka. 

- Nie, nie, wcale, ale masz słodką minę pedzia. 

- WTF? OK, dobra, zboczona jesteś. 

- I kto to mówi pedale? 

- Ja - powiedział i wybuchnęliśmy śmiechem. - To zgadzasz się? - dodał. 

- No nwm... - gdy to mówiłam on się zasmucił - Zgadzam się! - dodałam, a on wyglądał jak idiota. 

- Jej! Jest! Oł je! Bam! Bim! Bom! Bum! Bam! 

- Debil!!! Ratunku!!! Człowiek chory psychicznie!!! 

- Zamknij się, ludzie się gapią! 

- Pomocy!!!! - Nic więcej nie zdążyłam powiedzieć, bo zakrył mi usta swoją dłonią. Kiedy już odpuścił postanowiłam się z nim podroczyć. Odwrociłam się żeby Charlie nie zauważył że ledwo powstrzymuje śmiech. 

- Przepraszam, Cleo nie rób mi tego - w tej chwili nie wytrzymałam. Odwrociłam się do blondyna i wybuchnęłam śmiechem. Widziałam, że on nie ma pojęcia co się dzieje. Chciałam mu wszystko wyjaśnić, ale przez śmiech ledwo mogłam oddychać, a co dopiero tłumaczyć temu tempakowi, bo on jak zwykle nic nie ogarnia. Kiedy trochę się uspokoiłam wytłumaczyłam mu moje zachowanie. Teraz on zaczął się śmiać. Nie chciałam obciachu, więc wbieglam do hotelu. Zauważyłam, że on został na zewnątrz. Zwolniłam, a jak się odwróciłam to już go nie było. Weszłam do pokoju hotelowego i włączyłam telewizor. Leciała Eska TV. W tej chwili śpiewała Ariana Grande, jest moją ulubioną piosenkarką. Najbardziej polubiłam ,, Focus" , a teledysk do tej piosenki jest uroczy. 

- Hej misiaczku - w tej chwili wszedł Leo. Co on tutaj robi? Jeszcze mnie pocałował w policzek. Boże, czy on musi być taki uroczy, słodki i idealny. 

- Hej Idolku. 

- Co robisz jutro w okolicach 16:00? 

- Jeszcze nwm, a co?

 - Może chciałabyś wybrać się ze mną do kina? 

- A jaki film proponujesz? 

- Myślałem, no bo niedawno wyszła nowa część... Barbie. 

- Spoko, zauważyłam, że jesteś dziecinny, ale nie myślałam, że aż w takim stopniu. 

- Hahaha wcale nie jestem taki za jakiego mnie uważasz - powiedział poważnie, bardzo poważnie. 

- To jaki jesteś? - spytałam bardzo ciekawa odpowiedzi. 

- No wiesz. Mądry, przystojny, romantyczny, tolerancyjny, ale przede wszystkim skromny. Po prostu ideał człowieka. 

- Taki ty idealny, że normalnie. 

- O co Ci chodzi? 

- O nic. 

- Mam nadzieję. 

- Bądź hopeful. 

- Jestem. 

- Ale skoro ty jesteś taki idealny to jaka jestem ja? 

- Jesteś damską wersją mnie. 

- Czyli? 

- Jesteś taka jak ja, po prostu idealna - w tej chwili Leo zaczął podchodzić do łóżka, na którym siedzę. Usiadł obok mnie pocałował mnie w policzek. WTF? O co mu chodzi? 

- Dziękuje, że mnie za taką uważasz, ale ja nie jestem taka jak ty. 

- O czym mówisz? 

- Jestem biedna, a ten wyjazd jest dla mnie jedynym po za okolice mojego domu. - w tej chwili jedna łza spłynęła mi po policzku. Chciałam ją szybko wytrzeć aby Leo nie zauważył, ale mi nie wyszło. 

- Nie płacz księżniczko - w tym momencie Leondre mnie przytulił. Odwzajemniłam uścisk i nagle do pokoju wszedł Charlie. 

- A co tu się dzieje? - Spytał i odskoczyliśmy od siebie jak poparzeni - Chciałem upewnić się czy pamiętasz o naszym spotkaniu. 

- Co przecież to ja się umówiłem z Cleo do kina! - zdenerwował się Leo. 

- Chyba sobie żartujesz?! Ja idę z nią! - kolejny obrażony 

- Brakowało tylko tego żebyście się kłócili. Mam pomysł. Przecież do kina możemy iść we trójkę! Tak w ogóle to się zamknijcie, bo wszystkich obudzicie! 

- OK - powiedzieli razem 

- Teraz wyjdźcie, bo jestem zmęczona i kładę się spać. 

- A nie boisz się sama spać? 

- Leondre Antonio Devries jesteś zbokiem! 

- Możemy spać z tobą - teraz Charlie. Nie wytrzymam!!! 

- Wyjdźcie!!! - krzyknęłam, a oni uciekli, jakby się paliło. Wyjęłam piżdżamę, wzięłam prysznic, umyłam zęby i ubrałam się.

Nie miałam nic do robienia, więc od razu położyłam się spać. Mój sen był tak realistyczny. Śniło mi się, że muszę wybrać między Leo, a Charliem.


***RANEK***


Wstałam, była godzina 9:00. Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Jak zawsze umyłam zęby, uczesałam w wysoką kitkę i ubrałam się.

Kiedy wyszłam z łazienki do mojego pokoju wpadła mama. 

- Córeczko musisz ich powstrzymać! 

- Ale o co chodzi? 

- Chłopcy się biją! - szybko ruszyłam za mamą. Zobaczyłam bijących się Leo i Charliego. Ludzie, z nimi to jak z maluchami. 

- Uspokójcie się idioci! - krzyknęłam, a oni mnie posłuchali - Chodźcie - dodałam i poszliśmy do mojego hotelowego pokoju. Czy oni są normalni? Bić się. Mam nadzieję, że nie poszło o mnie. A jak o mnie? Co ja zrobiłam. 

- O co poszło? - spytałam, a oni tylko spuścili głowy, po czym Leo powiedział. 

- No... Poszło o... no o... ciebie. - trochę się uśmiechnął, ale ten uśmiech szybko zniknął. 

- Aha, dobra, ale nigdy już tego nie róbcie, bo ja wam przywalę. - powiedziałam poważnym głosem, a oni tylko pokiwali głowami. Wyszli, a ja poprawiłam makijaż. Wyszłam do parku, gdzie zobaczyłam Leo pod drzewem z głową w rękach. Postanowiłam, że podejdę do niego. Nie chcę, żeby był smutny, bo nie lubię jak ktoś przeze mnie cierpi. 

- Hej, co się stało? 

- Przecież wiesz. 

- Serio, o takie coś teraz płaczesz? 

- Tak, bo mi na tobie bardzo zależy! - krzyknął, a ja go przytuliłam. 

- To chodźmy teraz po Charlsa, bo jak dobrze pamiętam to mieliśmy pójść do kina. 

- No ok to chodźmy! - poszliśmy do domu Leo, ponieważ Charlie tam nocuje. Przeprosili się i poszliśmy w trójkę do kina. Na naprawdę młodzieżowy film ,,Barbie". Myślałam, że będzie gorszy, ale był nawet ciekawy. Po seansie chciałam szybko pójść do hotelu, bo musiałam spakować się. Jutro muszę wrócić do Polski. Trochę szkoda, bo polubiłam chłopaków. Może jeszcze kiedyś się spotkamy. Chłopcy odprowadzili mnie do hotelu. Udałam się do pokoju i gdy już miałam zacząć się pakować do mojego pokoju wpadła mama, która była bardzo uśmiechnięta. 

- Córeczko mam dobre wieści. Zostajemy w Wali jeszcze tydzień! 

- Naprawdę?! - mama pokiwała głową - Jej! Juhu! Hura! Oł je! - szybko odłożyłam walizkę na miejsce i poszłam do chłopaków powiedzieć o zaistniałej sytuacji. Mam nadzieję, że się ucieszą. Szłam do domu Leo około 20 minut, aż wreszcie doszłam pod odpowiedni adres. Dobrze, że zapamiętałam drogę. Zapukałam i otworzyła mi wysoka, dorosła brunetka, pewnie to jest mama Leo. 

- Dzień dobry. 

- Witam. Ty pewnie jesteś nową koleżanką Leo. 

- Tak to ja. 

- Leo dużo mi o tobie mówił. 

- Naprawdę? 

- Tak, a teraz wchodź - powiedziała i zaprosiła mnie do domu. Weszłam, a pani Victoria pokazała mi gdzie znajduje się pokój Leo. Zapukałam, ale nikt mi nie odpowiedział, więc weszłam do środka, a tam zobaczyłam LEO BEZ KOSZULKI!!! 

- A tobie bluzki się skończyły? - spytałam, a on odwrócił się i zaśmiał. 

- Może być? - spytał, bo przed chwilą wyciągnął z szafy szarą bluzę. 

- Wcześniej było lepiej. Hahaha. 

- Aha, ok. - w tym momencie wybuchnęliśmy śmiechem. 

- Widziałeś Charlsa? 

- Tak, a co? 

- Bo chcę wam coś powiedzieć. Obu! - Leo wyszedł z pokoju, a ja poszperałam w jego rzeczach. Nawet fajny ma ten pokój. Usiadłam na łóżku, a po chwili weszli chłopcy. Charli był cały czerwony. Co tam się działo? 

- Więc o co chodzi? - zapytał zdyszany Charlie. Wyglądał jak pies. Hahaha. 

- No więc... Zostaję tu jeszcze na tydzień! - powiedziałam, a oni mnie przytulili.

- Może ciocia Victoria pozwoli ci tu nocować. - powiedział Charlie. 

- Aha, byłoby fajnie. - odpowiedziałam, a brunet wybiegł z pokoju. Czy coś złego powiedziałam? Nie. To o co chodzi? Może spytam się Charlsa, ale on chyba i tak nie wie, bo z niego to taka głucha kura. 

- A temu co? - spytał po chwili blondynek. 

- Skąd mam to wiedzieć? - w tym momencie wparował Leoś. 

- Możesz zostać na jedną noc. Moja mama gadała z twoją i się zgodziła! - krzyknął szczęśliwy Leo. Ale skąd oni mają numer do mojej mamy. A sruu. Czy to ważne? Teraz najważniejsze jest, że nocuje z chłopakami. 

- Mam pytanie - powiedziałam, a Charls spojrzał na mnie pytającym wzrokiem - bo chyba w jeansach nie będzie mi się wygodnie spało - dodałam, a brunet otworzył szafę i wyjął z niej dresy. 

- Trzymaj - rzucił mi je i cudem je złapałam. 

- A gdzie jest łazienka? - spytałam, a brunet wytłumaczył mi jak dojść. Poszłam do łazienki . Wzięłam prysznic, umyłam zęby i ubrałam się. 

- Dobra to ty śpij sobie tu, a my z Charlsem będziemy spać w pokoju gościnnym - oznajmił Leo, gdy wróciłam do jego pokoju. 

- OK, Dobranoc! 

- Dobranoc księżniczko! - powiedzieli chórem i wyszli. Oczywiście moja ciekawość musiała wziąć górę i wszystko dokładnie sprawdziłam. Po 30 minutach obszukałam cały pokój Leondre. Położyłam się na łóżku i zasnęłam. Obudził mnie dziwny dźwięk. Wyszłam z pokoju i podążałam za nim. Podeszłam do drzwi i lekko uchyliłam. W pokoju zobaczyłam...

--------------------------

Hejka Księżniczki 

Rozdział dedykuję Jesice, która prawie codziennie pyta się o nexta. Musicie wiedzieć, że lubię komplikować innym życie, moje przyjaciółki mogą to potwierdzić. Historię zaczęłam delikatnie, ale już planuję różne dziwaczne sytuacje, a zwłaszcza z kochanymi tatusiami naszych bohaterów. W komentarzach piszcie, czy rozdział wam się podoba.

KOMENTARZ = MOTYWACJA

 PS: Pisze na telefonie i nnw autokorekty.




15 komentarzy:

  1. Super czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. Super czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Cleo jaka zadziorna, aż chłopcy się jej boją. Hahaha
    Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog bardzo mi się spodobał :D Mam nadzieję, że next będzie szybko. Może się mylę, ale wydaje mi się, że Emi będzie dziewczyną któregoś z chłopaków c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedna rzecz:
      Nie udawaj Polsatu!

      Usuń
    2. Nic Ci nie będę zdradzać, ale dzięki za koma.<3

      Usuń
  5. Hej!
    Zapraszałaś, więc jestem!
    Przepraszam, że tak późno, ale była piękna pogoda i aż żal było jej nie wykorzystać <3
    Co do rozdziału, to super! Chyba czytam pierwszy blog, w którym chłopaki zakochali się w jednej dziewczynie XD
    Spodobał mi się :3
    Tylko zabiję za końcówkę!
    Czekam z niecierpliwością na nexta ❤
    Pozdrawiam xoxo
    ~Etoilune xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że odwiedziłaś mojego bloga. Też kocham piękną pogodę, ale u mnie nie ma:(

      Usuń
  6. Tsaa Super blog! ten rozdział NAJŚMIESZNIEJSZY! Kiedy next? xD ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Oficjalnie stałam się czytelniczką tego bloga! Przeczytałam go jednym tchem. Cudo! Świetna historia. Czuje, że się będzie działo. Czekam na nexta. Właśnie. Kiedy będzie?? Życzę powodzonka i weny :**
    W wolnej chwili zapraszam do mnie
    http://shiningstarbam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, next w piątek <3 twojego bloga czytałam, czytam i będę czytać, bo jest fajny<3

      Usuń

Liczymy na szczerość