środa, 7 września 2016

Rozdział 1 - Spotkanie

Nagle coś przykuło mój wzrok i sprawiło, że się uśmiechnęłam...
-Leondre!
-Cleo!
Pobiegłam do niego i mocno przytuliłam. Jak ja za nim tęskniłam. Śmiałam się i płakałam z radości.
-Nawet nie wiesz jak cię potrzebowałam.
-Wiem... bo ja Ciebie równie mocno potrzebowałem.
Spojrzałam mu w oczy i się uśmiechnęłam. On dotknął ręką mojego policzka i wytarł łzy.  Ciągle się śmiałam.
Pocałowałam go. Tak... właśnie tego było mi brak. Po chwili zobaczyliśmy, że Charlie z Kasią też się całują. To ich pierwszy pocałunek.
-O jakie to słodkie! - krzyknęłam.
-Wiem, że ona jest słodka. -powiedział Charles.
-Ale nie tak słodka jak ty! - oznajmiła blondynka.
-Fuj - Leo dodał swoje trzy grosze.
-Mam pytanie - powiedział blondyn - gdzie jest jakiś hotel blisko waszych domów?
-A na co ci to? - spytałam
-No bo gdzieś musimy spać?
-Właśnie ty u Kasi, Leondre u mnie.
-Serio?! - spytali chłopcy.
-Tak! - oznajmiłyśmy z dziewczyną.
-Yay!
-To idziemy? - spytałam
-Tak.

*W domu Cleo*
***Leondre***


W domu pierwsze co zrobiłem to włączyłem telefon do ładowania, a potem położyłem się na łóżku w ,,moim pokoju na jakiś czas".
-Wiesz, że jest 31 marca? - zapytałam.
-Ym... Tak.
-Jak macie ze szkołą?
-Będziemy mieć guwernantke. Będzie nas uczyła, gdy ty będziesz w szkole.
-Aha. Co chcesz dzisiaj robić?
-Szczerze? Zostać w domu. Potrzebuję odpoczynku, bo ciągle żyję na walizkach.
-Nie no spoko.
-Serwus! - krzyknęła Kasia. - Idę z Charlie'm na basen. Idziemy razem?
-Ja i Cleo zostajemy w domu.
-Ok. Pa!
Położyłam się obok chłopaka i złapałam jego rękę.
-Tęskniłam.
-Wiem słońce, wiem. Ale teraz jesteśmy razem.
-Yhy...
Byliśmy tak w ciszy, ale w końcu nie wytrzymałam.
-Leo... nie widzieliśmy się tak długo. Chodź na skatepark.
-Spoko.

***Charlie***


Bawiliśmy się przednio. Tyle było zjeżdżalni i innych rozrywek że łoo. Chyba po raz setny korzystałem ze zjeżdżalni gdy sobie uświadomiłem, że nigdzie nie ma Kasi. Szczerze, nie przejąłem się, Kasia to odpowiedzialna osoba. Jednak chciałem wiedzieć gdzie jest. Okrążyłem całą halę, sprawdziłem zjeżdżalnie, poszedłem na basen do pływania, poszedłem do sauny i jacuzzi ale nigdzie jej nie było. Pomyślałem że może poszła do łazienki? Ale nie miałem zamiaru tego sprawdzać. Zmęczony szukaniem udałem się położyć na leżaku, może tam spotkam dziewczynę. I chyba wolałem jej tam nie spotykać...
Gdy doszedłem zobaczyłem ratownika, który dopiero co sprawił, że Kasia wypluła wodę i zaczęła kaszleć.
-Kasia! Wszystko ok?
-Tak. Nic takiego się nie stało.
-Kochanie, jak to nic? Niektórzy ludzie od takich rzeczy umierają.
-No bo jak nie ma w pobliżu ratowników to co mają zrobić? Już nie przesadzaj Charlie.
-Nie przesadzam, ale dopiero co cię odzyskałem i nie mam zamiaru cię stracić.
-Też cię kocham.
-Ja ciebie też, ale nie rób tego więcej.
-Dobrze, dobrze. Choć na leżaki.

***Cleo***

Chciałam spędzić trochę czasu z Leosiem, ale bambinos mi nie pozwalały. Rozumiałam je, że chciały pogadać, że swoim idolem i że to może być ich pierwsze i ostatnie spotkanie, dlatego im nie przeszkadzałam. Ale powoli się ściemniało i chciałam wracać do domu. Postanowiłam wrócić sama i wyśle chłopakowi sms'a. Udałam się w stronę domu. Gdy już tam byłam poszłam do pokoju i zaczęłam pakować książki. W końcu jutro poniedziałek. Tsa super. Gdy już to zrobiłam zdałam sobie sprawę, że jutro piękny dzień. Więc naszykowałam dla Leondrego niespodziankę.

*Następny dzień rano*
***Leondre***


Obudziłem się rano i poszedłem do kuchni. Nigdzie nie było Cleo, a wiedziałem, że musi iść do szkoły. Pobiegłem do jej pokoju i zacząłem się wydzierać.
-Cleo do szkoły!
Otworzyłem drzwi i myślałem, że zejdę...


-----------------------------
Tym oto cudownym akcentem kończymy ten rozdział.
Nie mam zamiaru się rozpisywać, bo muszę lecieć po okładki, więc szybko.
Rozdziały powinny być co środę, ale z dobrym humorem mogą być wcześniej, więc sprawdzajcie.
Jeśli będzie dużo komentarzy rozdział będzie szybciej.
Muszę jeszcze zrobić polaka, nauczyć się historii i geografii więc pa!!!

2 komentarze:

  1. Roździał świetny czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O RANY JAK JA SIĘ CIESZĘ
    Ale tęskniłam za tym blogiem <3
    Czekam z niecierpliwością na środę (albo wcześniej)
    Karolina
    P.S. U mnie już prolog ?.?

    OdpowiedzUsuń

Liczymy na szczerość